Nietykalni

Historia, która zdarzyła się naprawdę. Zderzenie dwóch odległych i wydawać by się mogło, że niemających ze sobą nic wspólnego światów, zaowocować mogło totalnym chaosem i tragedią albo… niesamowitą przyjaźnią. Więcej »

Jacek i CocaCola

Ostatnio w Internetach pojawił się spot hiszpańskiej filii koncernu CocaColi. Co to jest CocaCola nikomu tłumaczyć nie będę, sama ją piję tylko wtedy, gdy pojawiają się u mnie problemy gastryczne. Filmik promuje konkurs, w którym można wygrać wyjazd do Polski na Euro. Tylko co jest nie tak? Więcej »

Twój mały, własny kwejk

Powstał jakoś niedawno (albo i dawno, tylko, że do Polski przyszło teraz) w wylęgarni portali społecznościowych, Palo Alto, kolejny twór mający zabić Twój czas. Nazywa się Pinterest i mam go chyba od trzech dni. Jednak do tej pory nie za bardzo skumałam jego ideę. Więcej »

The truth is out there

Będąc kiedyś grzecznym dzieciątkiem słuchającym rodziców, moje życie było jak różowa bańka mydlana. Będąc kiedyś grzecznym dzieciątkiem słuchającym rodziców, moje życie było jak różowa bańka mydlana. Więcej »

 

Lasery, pleśniowe sery – Sonisphere 2012

Będąc kiedyś całkiem brzydką przedstawicielką metalowej gimbazy, na wieść o koncercie Metalliki popuściłabym w swoje podarte za pomocą nożyczek do papieru spodnie. Będąc teraz przedstawicielką sama nie wiem czego, przyszłam na Sonicphere z jakąś cholerną, wielkomiejską chandrą. Co mam zrobić, zawsze gdy mam przyjechać do stolicy dostaję depresji przedporodowej. No, ale nieważne.

The truth is out there

Będąc kiedyś grzecznym dzieciątkiem słuchającym rodziców, moje życie było jak różowa bańka mydlana. Czarodziejka z Księżyca, bycie Emmą ze Spice Girls składały się na obraz niemalże idealnego dzieciństwa. Jednak nic nie jest idealne, a w ówczesnej dobie telewizji dwa razy w tygodniu sprawiano, że bańka pękała z głośnym hukiem pokazując poczwary wyłażące spod łóżka i z szafy.

Kino seksualnego niepokoju

Podejść do tej notki miałam dzisiaj chyba ze trzy. Dość dziwnym przeżyciem jest oglądanie filmu o seksie i brak jakiejkolwiek przyjemności płynącej z tego. Jeszcze trudniej jest mi pisać o tematyce seksu, gdy człowiek rozrywany jest przez fakt zachowania sfery intymnej i seksualnej tylko dla siebie, a jawne olewanie zaściankowych zasad i włączenie tego pod dyskurs. Ależ damie nie przystoi! Ależ ja nie jestem damą.

Orange na Hotelu Novotel jako opus magnum myśli PR

Pomiędzy jednym wzdechnięciem a drugim, podrapaniem się po brzuchu i odświeżeniem jakiejś kolejnej nikomu niepotrzebnej strony czekałam na wenę po świątecznym zasiedzeniu. I jest, jest inspiracja! Całuję w czółka i dziękuję, kochane Orange. Dołożyliście kolejną cegiełkę w ten cały kolorowy, rozhasany, reklamowy burdel. Ale przy Was reklama Frugo to wiekopomne osiągnięcie sztuki nowoczesnej.

Frugo, niechaj przyrodzenie Rocco wbije Ci się w oko

Dzisiejszy wpis jest specjalnie sponsorowany przez Frugo. Napój, który stworzył gamę smaków mojego i Twojego dzieciństwa, szczypiąć w język aspartamem. Dziękuję kochane Frugo za te soczyste kolory mieniące się wspaniale w świetle słońca i wbijanie paznokci w guziczek na kapselku. Dziękuję za te puste kalorie, które wlewałam sobie do brzucha i dziury w zębach, które były powodem złości mojej matki. A teraz serdecznie życzę Ci siusiaka w odbycie, spadku sprzedaży i pleśni w butelkach. I na dodatek notki od Kominka, w której nazwie Was pizdami. Bo ja tego nie zrobię, jestem damą, której zbroją jest uprzejmość. Kurwa mać.