Podobno zestawienia najlepiej się sprzedają w Internetach, bo mają czytelną formę i nie są zbitym tekstem, przez który trzeba się przebić jak przez Ulissesa. Po drugie w zestawieniach zawsze można znaleźć coś co się zna, a jak już masz możliwość robienia notek ze slajdami, to łohohoho! Tak się kręci ojro z reklam, że klękajcie narody! Więc dzisiaj będzie o Internetach i być może o Was. Przedstawiam Wam użytkowników sieci, którzy są czasem bardzo irytujący.

Korwiniści

Miejsce występowania: Facebook, Wykop, YouTube. Z najważniejszych portali opiniotwórczych i publicystycznych to będzie Kwejk i Demotywatory.
Jak ich rozpoznać w sieci? Ma zdjęcie legitymacyjne w profilowym i często ma przy nim pina z logiem KNP.
Jak ich rozpoznać w realu? Pierwszy typ to tak zwani młodzi-starzy. W wieku piętnastu lat chodzą po szkole w garniturze. Drugi typ to tak zwany kuc: długie włosy, lubi Sabaton i nie ma dziewczyny.

Najbardziej irytujący użytkownicy Internetów. W 99% to faceci, którzy nie mają dziewczyn i nie mając co robić w dupach im się przewraca. Uważają, że czytając blog Korwina zostali oświeceni a monarchoanarchokapitalizm (czy ta nazwa nie brzmi durnie?) to coś do czego powinna dążyć każda jednostka. Demokrację uważają za największą pomyłkę ludzkości (i co z tego, że dzięki niej nie robią w polu), socjalizm za złodziejstwo (i co z tego, że uczęszczali do publicznych szkół i jeżdżą na ulgowych) a społeczeństwo dzielą na mądrych i głupich. „Mądrzy” stanowią mniejszość i właśnie oni powinni rządzić „głupszymi” a każdy „mądry” musi popierać postulaty Pana Janusza (i co z tego, że to pachnie ideą nadczłowieka przerobioną przez Mein Kampf).

Korwinista zna się na podatkach, prawie, ekonomii, polityce Stanów Zjednoczonych i Unii Europejskiej, zna się na cyklu miesiączkowym i aborcji, homoseksualizmie, ekologii, pije Żuberka z puszki i żyje na koszt rodziców. Jeśli Korwinista nie ma jeszcze dwudziestki, to szczyla należy olać i mieć nadzieje, że gdy znajdzie dziewczynę to mu przejdzie. Jeśli ma powyżej to jednostka jest stracona, to należy zrobić cierpiętniczą minę i poklepać przyjacielsko po ramieniu.

Spiskowcy

Miejsce występowania: Nowy Ekran, YouTube, czasem Kwejk.
Jak ich rozpoznać w sieci? Gadają o końcu świata, New World Order, Masonach, Żydach, Illuminatach i jako potwierdzenie swoich teorii podają ciąg Fibonacciego. I co z tego, że jedno nie ma wspólnego z drugim, Danowi Brownowi się udało to spiskowcowi też!
Jak ich rozpoznać w realu? Szczerze mówiąc nie wiem, przypuszczam, że spiskowców jest stosunkowo mało ale w Internetach wyrabiają 500% normy, więc wydaje się ich być o wiele więcej.

Spiskowcy wierzą w różne rzeczy. W wersji lajtowej i najbardziej rozpowszechnionej wierzą w kłamstwo smoleńskie. W wersji medium wierzą w Nowy Porządek Świata oraz w to, że Loże Masońskie wraz z rodziną Rockefellerów od dawna rządzą światem. Spiskowcy w wersji hard są najbardziej zabawni, bo wierzą na ogół w Reptilian, którzy są tak naprawdę jaszczuroludźmi. Repitilianinem ma być między innymi Królowa Elżbieta, Barack Obama oraz wszyscy możni tego świata, a ich celem ma być eksterminacja rasy ludzkiej poprzez trucie ich obowiązkowymi szczepionkami, GMO a niedługo czipowaniem ludzi.

Aby zostać spiskowcem polecam obejrzeć Zeitgeist i przeczytać randomową „publicystykę” z tego kręgu, o na przykład to.

JERZY

Miejsce występowania: Forum Onetu bądź portale regionalne.
Jak rozpoznać ich w realu? Obawiam się, że to mogą być Twoi rodzice.

Nie mam nic absolutnie do imienia Jerzy, zapożyczyłam je od najbardziej jaskrawego przykładu, który grasuje po sieradzkich serwisach informacyjnych. „Jerzy” to internauta prawdopodobnie w średnim wieku, posiada dorosłe już dzieci, które wyjechały na studia do dużego miasta i pozostawiły mu w spadku komputer ze stałym złączem. „Jerzy” nie zna netykiety, często pisze caps lockiem, łatwo daje się zrobić w konia, nie za bardzo orientuje się w różnicach pomiędzy faktami a opiniami oraz bełkotem a ciekawymi rzeczami. „Jerzy” jest natchniony opowieściami z telewizji, gdzie pokazują przypadki internautów, którzy komentarzami i wypowiedziami zwrócili na dany problem uwagę władz. Dlatego „Jerzy” myśli, że jak coś napisze w Internecie to świat zatrzęsie się w posadach a światopogląd adwersarza runie w gruzach. No niestety, Internety tak nie działają. Jeśli kiedyś natrafisz na „Jerzego” to nie denerwuj się i traktuj z przymrużeniem oka, bo jak napisałam w rozpoznaniu, „Jerzym” mogą być Twoi rodzice.

Pozdrawiaczki

Miejsce występowania: Nasza-klasa, YouTube, rzadziej Facebook.
Jak ich rozpoznać w realu? To najczęściej kobiety w średnim wieku, dokładnie Twoje ciotki.

Kompletnie niegroźny typ Internauty, milusia wersja „Jerzego”. Używają za dużo emotikonek, czasem piszą caps lockiem i zawsze, ale to ZAWSZE na końcu wypowiedzi piszą „Pozdrawiam:))))”. W najcięższej i najbardziej irytującej wersji jest to ciotka z Reichu, która robi błędy ortograficzne, na zdjęciu profilowym ma zachód słońca, albo swoje zdjęcie umieszczone pośród róż (taki bardzo zły Photoshop). Ten typ pozdrawiaczki zaspamuje Ci konto na Facebooku albo naszej-klasie jakimiś obrazkami ułożonymi przy użyciu tablicy znaków, w zależności od świąt będzie to króliczek, albo choineczka. W najgorszym przypadku jest to róża zrobiona z gwiazdek, nawiasów lubi innego ciulstwa podpisana… Pozdrawiam:))). Usunąć tego nie usuniesz, bo cioci będzie przykro.

Jednopostowcy

Miejsce występowania: fora.
Jak ich rozpoznać w realu: Nie wiem, ale najczęściej prowadzą przedsiębiorstwo i nie znają się na marketingu w Internetach.

Jednopostowiec na Internetach się prawie nie zna, podobnie jak dwa wcześniej wymienione przypadki. Można wyróżnić kilka typów jednopostowca:
- Taki, który uważa fora za darmowe miejsce na reklamę. Jednopostowiec rejestruje się, wysrywa informację o swojej firmie w często złym dziale i nigdy więcej nie wraca.
- Opiniodawca. Jeśli o jego przybytku jest jakiś temat na danym forum, rejestruje się, pisze kwiecistą mowę pochwalną i podpisuje się jako „Zadowolony klient”. Jeśli zarejestrował się przed pięcioma minutami od dodania postu i nigdy nie wrócił, to znaczy, że był to właściciel omawianej na forum firmy.
- Hejter. Zła wersja opiniodawcy, rejestruje się taki, hejtuje na konkurencje i nigdy nie wraca.

Konciarze

Miejsce występowania: wszystkie portale społecznościowe.
Jak ich rozpoznać w realu: No na przykład to jestem ja.

Konciarze bywają irytujący. Są wszędzie, w każdym zakątku sieci, na Facebooku, Pintereście, Last.fmie i Filmwebie, a nawet trzymają swoje stare konto na naszej-klasie, licząc się z możliwością internetowego powrotu do korzeni. Gdziekolwiek założysz konto, tam jest Twój znajomy konciarz, który wyskakuje w propozycjach znajomych. Nie musisz go dodawać, Konciarz po trzech sekundach sam Cię doda do znajomych, po pięciu skomentuje Twoje zdjęcie i przejrzy wszystkie kąty na Twoim profilu. Konciarz pod najnowszym hitowym filmikiem, który został wrzucony na YT wczoraj, napisze komentarz „Stare”. Konciarz często ma bloga, gdzie się może pomądrować przy zerowych wizytach i odsłonach. W realu najczęściej nie jest taki wyszczekany jak w sieci i usilnie budowany przez niego obraz omnibusa trochę upada w oczach innych. Kurwa mać, głupio tak pisać o sobie. Wystarczy!

Może kiedyś dopiszę drugą część, zależy czy pierwsza się dobrze sprzeda. A to zależy od koniunktury, hossy i bessy, od podatków, niewidzialnej ręki wolnego rynku jak i tego, że Tusk chce nas wszystkich pozabijać.

PS. TO PRAWDA.