Termometr cukierniczy kupiłam za późno – czego żałuję po latach pieczenia?
Przez kilka lat robiłam karmel metodą „obserwuję kolor i intuicja mi powie kiedy gotowe” – i przez kilka lat regularnie spaliłam przynajmniej jedną partię rocznie. Termometr cukierniczy kupili mi w prezencie i przez pierwsze tygodnie leżał w szufladzie, bo uznałam, że skoro radziłam sobie bez niego dotychczas, to po co go teraz używać. Dopiero pierwsza próba z termometrem uświadomiła mi, jak dużo energii i składników wydawałam przez lata na poszukiwanie intuicji, której nigdy w pełni nie miałam przy okazyjnym pieczeniu. Ten artykuł opisuje, co zmieniło się po jego zakupie i co bym zrobiła inaczej, gdybym mogła cofnąć czas.
Continue Reading →