Kawa i papierosy
Jak zaplanować rok szkolny z programami Silcom Multimedia?

Jak zaplanować rok szkolny z programami Silcom Multimedia?

Written on 2 października, 2026   By   in Hobby

Pod koniec sierpnia koordynatorka pracowni komputerowej w niewielkiej szkole podstawowej dostaje od dyrekcji informację, że w budżecie znalazły się pieniądze na oprogramowanie edukacyjne. Kwota nie jest duża, a nauczyciele mają różne oczekiwania, więc łatwo o zakup, który po kilku tygodniach trafi do szuflady. Wśród propozycji, które pojawiają się w takich rozmowach, często są tytuły wydawnictwa Silcom Multimedia, znanego przede wszystkim z serii Didakta. W tym tekście pokazujemy, jak rozplanować ich zakup i wykorzystanie na cały rok, tak żeby programy rzeczywiście pracowały na lekcjach, a nie tylko figurowały w inwentarzu.

Od czego zacząć planowanie zakupu?

Najczęstszy błąd polega na tym, że decyzja zapada na podstawie katalogu, zanim ktokolwiek zapyta nauczycieli o ich realne potrzeby. Tymczasem polonistka uczącą w czwartej klasie interesuje coś innego niż anglistę prowadzącego zajęcia w zerówce. Zanim szkoła złoży zamówienie, dobrze jest przejść przez kilka prostych etapów:

  1. Każdy zainteresowany nauczyciel zapisuje, przy których tematach uczniowie mają najwięcej trudności.
  2. Zespół przedmiotowy porównuje te notatki i wskazuje dwa lub trzy obszary wspólne dla kilku klas.
  3. Osoba odpowiedzialna za pracownię sprawdza, ile komputerów działa i jak instalowane są na nich programy.
  4. Dyrekcja ustala, czy kupuje pojedyncze tytuły, czy pakiet obejmujący kilka programów z jednego przedmiotu.
  5. Szkoła wyznacza osobę, która przez pierwszy miesiąc zbiera uwagi od nauczycieli korzystających z programów.

Krótka lista trudnych tematów, spisana przez nauczycieli przed zakupem, jest dużo lepszym punktem wyjścia niż najobszerniejszy opis produktu. Dzięki niej łatwiej też później ocenić, czy program faktycznie pomógł.

Które tytuły pasują do konkretnych sytuacji w szkole?

Oferta wydawnictwa obejmuje programy do matematyki, języka polskiego i angielskiego, a do tego tytuły o charakterze wychowawczym. Zamiast przeglądać je po kolei, warto zacząć od sytuacji, z którymi szkoła mierzy się na co dzień. Poniższe zestawienie pokazuje kilka takich przykładów:

Sytuacja w szkolePrzykładowy programNa co zwrócić uwagę
uczniowie klas 4-6 gubią się w ułamkachDidakta. Matematyka 1zakres obejmuje liczby ujemne, dziesiętne i ułamki, więc warto rozłożyć go na kilka miesięcy
klasa słabo radzi sobie z zadaniami z treściąMatematyka. Zadania tekstowedobrze sprawdza się jako uzupełnienie powtórek przed sprawdzianem
gramatyka na języku polskim budzi niechęćCzęści mowy – hop do głowy!krótkie ćwiczenia można wykorzystać jako rozgrzewkę na początku lekcji
przedszkolaki zaczynają naukę angielskiegoMoje pierwsze słówka. Język angielskiprogram ma część z ilustrowanym słowniczkiem i część rozrywkową
w grupie są dzieci z UkrainySprytne kostki (wersja PL-UA)dwujęzyczna wersja ułatwia zrozumienie poleceń w młodszych klasach
klasa przygotowuje się do karty rowerowejBezpieczeństwo w ruchu drogowymprzydaje się jako wstęp do rozmowy o drodze do szkoły

Opisy poszczególnych programów, razem z informacją o dostępnych wariantach licencji, zebrano w jednym miejscu na eduksiegarnia.pl, co ułatwia porównanie kilku tytułów podczas spotkania zespołu. Przy okazji warto zajrzeć do pakietów, bo czasem jeden zestaw obejmuje programy dla kilku poziomów nauczania i wychodzi korzystniej niż zakup pojedynczych pozycji.

Przygotowanie pracowni przed pierwszą lekcją

Programy są dostępne w wersji elektronicznej do pobrania, z bezterminową licencją na dwadzieścia komputerów PC, w wariancie stanowiskowym albo sieciowym. Różnica dotyczy sposobu uruchamiania programu w szkole, dlatego przed zamówieniem przydaje się rozmowa z informatykiem. Zanim do pracowni wejdzie pierwsza klasa, warto sprawdzić kilka spraw:

  • czy program uruchamia się na wszystkich komputerach, także tych najstarszych;
  • czy dźwięk działa i czy pracownia ma słuchawki dla uczniów;
  • czy oprogramowanie przetrwa automatyczne przywracanie ustawień komputerów, jeśli szkoła je stosuje;
  • czy nauczyciel przeszedł samodzielnie przez kilka ćwiczeń i wie, gdzie uczniowie mogą utknąć.

Ostatni punkt bywa pomijany, choć oszczędza najwięcej czasu. Nauczyciel, który przed lekcją sam rozwiąże kilka zadań z programu, szybciej odpowie na pytania uczniów i nie straci pierwszych dziesięciu minut na szukanie właściwego ekranu.

Jak rozłożyć pracę z programem na cały semestr?

Program kupiony we wrześniu najczęściej jest intensywnie używany przez kilka tygodni, a potem o nim zapominamy. Pomaga proste rozwiązanie, czyli wpisanie konkretnych ćwiczeń do rozkładu materiału, obok tematów z podręcznika. Przykładowo nauczyciel matematyki w piątej klasie może zaplanować pracę z Didaktą przy każdym dziale związanym z liczbami, zawsze w drugiej połowie lekcji i przez około piętnaście minut.

W październiku uczniowie ćwiczą w ten sposób liczby całkowite, w listopadzie wracają do programu przy ułamkach zwykłych, a w styczniu korzystają z niego podczas powtórki przed sprawdzianem semestralnym. Taki rytm sprawia, że komputer staje się stałym elementem zajęć, a nie atrakcją od święta. Przy okazji nauczyciel widzi, które zadania sprawiają klasie kłopot, i może wrócić do nich na tablicy.

Uczniowie o różnych potrzebach w jednej klasie

Praca z programem daje okazję do podziału klasy na grupy o różnym tempie. Część uczniów szybko przechodzi przez kolejne zadania, inni potrzebują więcej czasu i powtórzeń, przy czym jedni i drudzy pracują nad tym samym tematem. W młodszych klasach dobrze sprawdza się praca w parach, w których dziecko lepiej czytające pomaga koledze w zrozumieniu polecenia.

Szczególnie widać to w oddziałach z uczniami, którzy dopiero uczą się polskiego. Dwujęzyczna wersja programu nie zastąpi nauki języka, jednak pozwala takim dzieciom brać udział w ćwiczeniach razem z resztą grupy, zamiast czekać, aż ktoś przetłumaczy im polecenie.

Kiedy lepiej odłożyć komputer?

Nawet dobrze zaplanowany program ma swoje granice. Komputer pokaże uczniowi, że odpowiedź jest błędna, ale rzadko wyjaśni, skąd wziął się błąd w rozumowaniu. Zdarza się też, że dzieci zaczynają klikać na chybił trafił, byle szybciej zobaczyć kolejny ekran. Jeśli nauczyciel zauważa, że uczniowie zgadują zamiast liczyć, to dobry moment na przerwanie ćwiczeń i omówienie kilku zadań na tablicy. Program wraca wtedy do swojej roli, czyli narzędzia do utrwalania wiedzy, a nie jej jedynego źródła.

Co zrobić po pierwszym semestrze?

Ferie zimowe to dobry czas na krótkie spotkanie nauczycieli, którzy korzystali z programów. Warto porozmawiać o tym, które ćwiczenia uczniowie lubili, które pomijano i przy jakich tematach komputer naprawdę coś zmienił. Na tej podstawie szkoła może zdecydować, czy rozszerzyć zakupy na kolejne przedmioty, czy raczej lepiej wykorzystać to, co już ma. Notatki z takiego spotkania przydadzą się też za rok, gdy znów pojawi się pytanie o budżet na oprogramowanie, a nowi nauczyciele będą szukać sprawdzonych pomysłów na lekcje.